
System kaucyjny – co nas czeka?
Już w październiku 2025 r. w Polsce zacznie obowiązywać system kaucyjny. To duża zmiana, która dotyczy nas wszystkich – bo przecież każdy z nas sięga po wodę czy napój w plastikowej lub szklanej butelce albo w puszce. To rozwiązanie ma dwa główne cele – ograniczyć ilość odpadów trafiających do środowiska oraz zwiększyć poziom recyklingu.
Wiadomo już, jak to ma działać. Kupując w sklepie napój w opakowaniu, zapłacimy nie tylko za jego zawartość, ale także dodatkową opłatę – kaucję. Jej wysokość narzucona jest odgórnie i wynika z rozporządzenia Ministra Klimatu i Środowiska. Zgodnie z tym aktem prawnym, do każdej plastikowej butelki jednorazowego użytku (do 3 litrów) dopłacimy 50 gr kaucji, tyle samo, co do aluminiowej puszki (do 1 litra). Natomiast kaucja za szklaną butelkę wielorazowego użytku (do 1,5 l) wyniesie 1 zł.
- Kaucję odzyskamy po zwrocie opakowania – w sklepie, punkcie zbiórki albo specjalnym automacie, zwanym „butelkomatem” lub „recyklomatem”. Mamy nadzieję, że możliwość odzyskania kaucji sprawi, że będzie w naszym otoczeniu czyściej, bo butelki czy puszki nie trafią do lasu, przydrożnego rowu czy nawet do kosza na odpady zmieszane, tylko wrócą do obiegu jako wartościowy surowiec – mówi Marcin Kowallek – Dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej.
Paragon nie będzie potrzebny, bo miejsce zwrotu ww. opakowań też będzie dowolne. Ważne, by butelki i puszki były opróżnione i niezgniecione, a w przypadku plastiku – posiadały zakrętkę.
Nie wszystko od razu
System kaucyjny będzie wdrażany stopniowo. Od października br. na półkach sklepowych zaczną pojawiać się napoje w opakowaniach ze znakiem kaucji. W tym samym czasie w sprzedaży mogą być jeszcze opakowania wyprodukowane wcześniej – bez oznaczenia. Ale kaucja będzie do odzyskania tylko za te butelki czy puszki, które będą miały specjalne oznaczenie.
Za całość systemu kaucyjnego odpowiadają jego operatorzy, czyli specjalne podmioty, które reprezentują producentów i importerów napojów. To oni zajmą się odbiorem i transportem opakowań, ewidencją i rozliczaniem kaucji, a także promocją i informowaniem mieszkańców, jak odnaleźć się w tym systemie. Trzeba jednak podkreślić, że mieszkaniec sam zadecyduje, czy chce uczestniczyć w tym systemie. Na pewno w jednym jego elemencie będzie musiał – chodzi o zapłacenie kaucji. To, czy ją odzyska, jest już wolą każdego z osobna. Tu z pewnością wpływ na decyzję będzie miała dostępność punktów zwrotu butelek czy puszek oraz fakt, czy znajdziemy w swoich gospodarstwach domowych miejsce na dodatkowy pojemnik / worek – na wydzielanie frakcji „kaucjonowanych”.
Co to oznacza dla mieszkańców Torunia?
- Wyższa cena napoju na półce – ale tę różnicę odzyskamy po zwrocie opakowania (jeśli będziemy chcieli to uczynić),
- Dodatkowe miejsce w domu – bo butelki i puszki z kaucją musimy zbierać osobno, w całości, bez zgniatania ich,
- Więcej punktów zwrotu – duże sklepy (powyżej 200 m²) będą musiały odbierać opakowania, mniejsze punkty nie muszą dołączać do systemu (ale kaucja za opakowania musi być naliczona zawsze, mieszkaniec nie będzie jej tylko mógł odzyskać w sklepie, który nie jest w systemie).
Co istotne, system kaucyjny nie zastępuje systemu segregacji odpadów, obowiązującego w Toruniu, a jedynie ją uzupełnia. Nadal obowiązuje zbiórka do żółtych, zielonych, niebieskich, brązowych i czarnych pojemników. Zaś odpady problemowe i niebezpieczne należy zanieść do PSZOK-u.
Więcej informacji na temat systemu kaucyjnego można znaleźć na stronie Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które aktywnie wspiera proces wdrażania tego rozwiązania: systemkaucyjny.gov.pl. [1]

